
***
„My się wszyscy w Niepokalanej dobrze znamy. Ten sam ideał nas ożywia: Jesteśmy przecież Jej. – Więc znam Cię, Dziecko, nie z twarzy, ale z serca, z tego, coś popisał. – Kochaj Niepokalaną co dzień bardziej i bardziej. I tak na wieczność całą, bo z chwilą śmierci dopiero ta miłość wybuchnie swobodnym płomieniem.”
***
„[…] życie umyka szybko – Ani sekunda nie powraca. Spieszmy się więc, by dać jak najwięcej dowodów miłości- Diabeł pozwoli nam na wszystkie świętości, byleśmy tylko odsunęli się od Niepokalanej, Pośredniczki wszelkich łask. Byleby chłodła miłość ku Niej. – Kiedyż każde serce na kuli ziemskiej będzie Jej?”
***
,,Jak tam zdrowie? Staraj się dużo jeść, możliwie unikać tłuszczów, pogrubieć jeszcze bardziej, chociażby nawet tak jak św. Tomasz, którego wołem nazywali. Dla Niepokalanej wszelkie środki byle godziwe, a ten środek podobno na twe niedomagania ma być dość skuteczny. Oprócz tego nie skracać snu, po południu się przedrzemać, a już niczym się nie przejmować ani trapić, ani gryźć, ale wszystkie troski i kłopoty, chociażby najbardziej zawiłe, Niepokalanej od samego początku oddać i zawierzyć, że Ona je na większe dobro obróci. Za 100 lat, a chyba i wcześniej już będzie po wszystkich kłopotach. Wykorzystujmy więc te trochę krzyżyków, bo po śmierci to już nie można dawać dowodów miłości cierpieniem.”