
***
,Mówią, że twierdzenie, iż Najświętsza Panna była wolna od zmazy grzechu pierworodnego, uwłacza godności Chrystusa Pana, który wszystkich bez wyjątku odkupił i za wszystkich umarł. Czyż jednak właśnie dlatego, że przez zasługę przyszłej śmierci nie dopuścił nawet, by jakakolwiek skaza Ją skalała, czyż właśnie dlatego nie odkupił Jej w sposób najdoskonalszy? Czyż nie większą przysługę czyni ten, kto usuwa kamień z drogi, by drugi się nie potknął i nie upadł, aniżeli ten, który upadłego już podnosi?…”
***
,, Cóż więc czynić należy?
Oddać się zupełnie z ufnością bez granic w ręce Miłosierdzia Bożego, którego uosobieniem z Woli Bożej jest Niepokalana. Nic sobie nie ufać, bać się siebie, a bezgranicznie zaufać Jej i w każdej okazji do złego do Niej jak dziecko do matki się zwracać, a nigdy się nie upadnie. Twierdzą święci, że kto do Matki Bożej modli się w pokusie, na pewno nie zgrzeszy, a kto przez całe życie do Niej z ufnością się zwraca, na pewno się zbawi.”
***
Życie to ruch, dążenie do celu.
Każdy rozumny człowiek musi znać cel, do którego zdąża
i każdą rzecz waży wedle jej celu.
Istota każdej rzeczy jest uformowana według celu, dla którego istnieje.
Ostatecznym celem każdego stworzenia jest chwała Boża.
Darmo do nieba się nie idzie. Jak nie ma walki, to nie ma zwycięstwa. Więc nie zniechęcajcie się nawet upadkami.
***
Wierzyć – to oświetlać to, co ukryte.
***
,,Nie zapomnę też nigdy prośby nawróconego żyda, głośnego muzyka we Włoszech północnych, a potem zakonnika, franciszkanina, o. Emilio Norsy.
W Rzymie go poznałem. Bardzo kochał Niepokalaną. W ostatniej chorobie trzymał zawsze obrazek Niepokalanej na stoliku i często go całował. Gdy mu mówiono, że teraz w chwilach samotnych będzie mu przychodziło natchnienie muzyczne do pisania utworów, wskazał na obraz Matki Bożej wiszący przed nim na ścianie, mówiąc: „Stąd mi przyjdzie natchnienie”. Otóż ten gorący czciciel Niepokalanej, żyd, kapłan zakonu OO. Franciszkanów prosił mnie, bym się łączył z jego intencjami przy odprawianiu Mszy św. (czując chwilowe polepszenie myślał, że zdoła jeszcze przez 3 dni Mszę św. odprawić). Intencje były następujące:1) za Ojca św.,
2) o pokój światowy i
3) o nawrócenie żydów.”
***
,,Życzę Wam, byście co dzień, co chwila bardziej do Niepokalanej się zbliżali,
coraz doskonalej Ją poznawali,
coraz więcej Ją miłowali,
coraz to bardziej przejmowali się Jej myślami, uczuciami, zamiarami, Jej miłością do Jezusa i w żłóbku, i w domku nazaretańskim, i na Krzyżu, i w Eucharystii, i w niebie, słowem,
byście się do Niej coraz bardziej upodabniali i stawali coraz więcej, jak Ona, niepokalanymi, tak żeby skazy grzechów i niedoskonałości były coraz mniejsze i coraz rzadsze.”
***
,,[…] kapłan, następca Apostołów, posłuszny nakazowi Boga-Człowieka, na Jego pamiątkę powtórzy rzewną scenę z ostatniej wieczerzy. Chleb stanie się Ciałem Chrystusa żywym, a wino – Jego Przenajświętszą Krwią. I wyjdzie On, Stwórca nieba i ziemi i Odkupiciel dusz, niesiony rękami kapłana, na ulice i drogi swych dzieci. Czyż może być przepych za wielki, a choćby tylko godny takiego Pana?…”
***
,,Duch Przenajświętszy w Niej mieszka, w Niej żyje i to od pierwszej chwili Jej istnienia, zawsze i na wieki. Na czym polega to życie Jego w Niej? On sam w Niej jest miłością, to miłość Ojca i Syna, miłość, którą Bóg sam siebie miłuje, miłość całej Trójcy Przenajświętszej, miłość płodna, poczęcie. W podobieństwach stworzonych zjednoczenie miłości to zjednoczenie najściślejsze. Mówi Pismo św., że będą dwoje w jednym ciele i Pan Jezus podkreśla: „A tak już nie są dwoje, ale jedno ciało” [Mt 19,6]. W sposób bez porównania ściślejszy, bardziej wewnętrzny, istotniejszy, Duch Przenajświętszy żyje w duszy Niepokalanej, w Jej istocie i Ją zapładnia i to od pierwszej chwili istnienia przez całe Jej istnienie, czyli wiecznie. To Poczęcie Odwieczne Niepokalane, w łonie Jej duszy, Jej, Niepokalane Poczęcie, niepokalanie poczyna życie Boże. I panieńskie łono Jej ciała dla Niego zarezerwowane i w Nim poczyna w czasie – jak wszystko co materialne dzieje się w czasie – też życie Boże Boga-Człowieka.”
***
,,Zajaśniał znowu miesiąc maj, miesiąc Jej, Królowej, Pani i Matuchny naszej najdroższej. Ona spogląda na cały świat, na każdego z ludzi, w tajniki serc i zna myśli i pragnienia każdego z nas. Patrzy w serca, by spostrzec każdy objaw miłości, każdy choć najmniejszy ruch gorliwości, by móc za to obsypywać łaskami i zabrać do siebie po śmierci. I czyż w tym Jej miesiącu moglibyśmy dla Niej nie uczynić czegoś więcej?… A co by tak należało? O ile obowiązki stanu na to pozwalają, nie opuścić nigdy nabożeństwa majowego. Nie tylko, ale i krewnych, i znajomych na nie pociągnąć, a zwłaszcza tych, co od kościoła stronią.”
***
,,Po odzyskaniu wolności Episkopat Polski zwraca się do Ojca św. z prośbą o ustanowienie w dniu 3 maja święta Królowej Korony Polskiej, wykonując ślub króla, aby rocznica w państwie odprawiała się solennie aż do skończenia świata>>. Ojciec św. przychylił się do tej prośby dnia 12 października 1923 r. Święto więc 3 maja to już nie tylko obchód przypominający nam konstytucję, ale uroczystość naszej Królowej, która w szczególny sposób okazuje miłość dla swej Rzeczypospolitej. Serce każdego Polaka zabije w tym dniu radośniej i złoży hołd – Królowej.”
***
„Kto by powiedział, że dość,
już dalej nie poradzę,
pyszny jest, bo siłę swoją na sobie zakłada”
***
Głębo
ko musimy się upokorzyć wobec dobrodziejstw Niepokalanej.
Kolana,
a nie rozum albo pióro,
dają owoc w pracy, kazaniach, książkach”.
***
Do miłości pobudza tylko miłość.
***
„My się wszyscy w Niepokalanej dobrze znamy.
Ten sam ideał nas ożywia: Jesteśmy przecież Jej.
– Więc znam Cię, Dziecko, nie z twarzy, ale z serca, z tego, coś popisał.
– Kochaj Niepokalaną co dzień bardziej i bardziej.
I tak na wieczność całą, bo z chwilą śmierci dopiero ta miłość wybuchnie swobodnym płomieniem.”
***
„[…] życie umyka szybko
– Ani sekunda nie powraca.
Spieszmy się więc, by dać jak najwięcej dowodów miłości
– Diabeł pozwoli nam na wszystkie świętości, byleśmy tylko odsunęli się od Niepokalanej, Pośredniczki wszelkich łask. Byleby chłodła miłość ku Niej.
– Kiedyż każde serce na kuli ziemskiej będzie Jej?”
***
,,Jak tam zdrowie?
Staraj się dużo jeść, możliwie unikać tłuszczów, pogrubieć jeszcze bardziej, chociażby nawet tak jak św. Tomasz, którego wołem nazywali. Dla Niepokalanej wszelkie środki byle godziwe, a ten środek podobno na twe niedomagania ma być dość skuteczny.
Oprócz tego nie skracać snu, po południu się przedrzemać, a już niczym się nie przejmować ani trapić, ani gryźć, ale wszystkie troski i kłopoty, chociażby najbardziej zawiłe, Niepokalanej od samego początku oddać i zawierzyć, że Ona je na większe dobro obróci. Za 100 lat, a chyba i wcześniej już będzie po wszystkich kłopotach. Wykorzystujmy więc te trochę krzyżyków, bo po śmierci to już nie można dawać dowodów miłości cierpieniem.”
,, Cóż więc czynić należy?
,,Nie zapomnę też nigdy prośby nawróconego żyda, głośnego muzyka we Włoszech północnych, a potem zakonnika, franciszkanina, o. Emilio Norsy.
,,Życzę Wam, byście co dzień, co chwila bardziej do Niepokalanej się zbliżali,
,,[…] kapłan, następca Apostołów, posłuszny nakazowi Boga-Człowieka, na Jego pamiątkę powtórzy rzewną scenę z ostatniej wieczerzy. Chleb stanie się Ciałem Chrystusa żywym, a wino – Jego Przenajświętszą Krwią. I wyjdzie On, Stwórca nieba i ziemi i Odkupiciel dusz, niesiony rękami kapłana, na ulice i drogi swych dzieci. Czyż może być przepych za wielki, a choćby tylko godny takiego Pana?…”
,,Duch Przenajświętszy w Niej mieszka, w Niej żyje i to od pierwszej chwili Jej istnienia, zawsze i na wieki. Na czym polega to życie Jego w Niej? On sam w Niej jest miłością, to miłość Ojca i Syna, miłość, którą Bóg sam siebie miłuje, miłość całej Trójcy Przenajświętszej, miłość płodna, poczęcie. W podobieństwach stworzonych zjednoczenie miłości to zjednoczenie najściślejsze. Mówi Pismo św., że będą dwoje w jednym ciele i Pan Jezus podkreśla: „A tak już nie są dwoje, ale jedno ciało” [Mt 19,6]. W sposób bez porównania ściślejszy, bardziej wewnętrzny, istotniejszy, Duch Przenajświętszy żyje w duszy Niepokalanej, w Jej istocie i Ją zapładnia i to od pierwszej chwili istnienia przez całe Jej istnienie, czyli wiecznie. To Poczęcie Odwieczne Niepokalane, w łonie Jej duszy, Jej, Niepokalane Poczęcie, niepokalanie poczyna życie Boże. I panieńskie łono Jej ciała dla Niego zarezerwowane i w Nim poczyna w czasie – jak wszystko co materialne dzieje się w czasie – też życie Boże Boga-Człowieka.”
,,Zajaśniał znowu miesiąc maj, miesiąc Jej, Królowej, Pani i Matuchny naszej najdroższej. Ona spogląda na cały świat, na każdego z ludzi, w tajniki serc i zna myśli i pragnienia każdego z nas. Patrzy w serca, by spostrzec każdy objaw miłości, każdy choć najmniejszy ruch gorliwości, by móc za to obsypywać łaskami i zabrać do siebie po śmierci. I czyż w tym Jej miesiącu moglibyśmy dla Niej nie uczynić czegoś więcej?… A co by tak należało? O ile obowiązki stanu na to pozwalają, nie opuścić nigdy nabożeństwa majowego. Nie tylko, ale i krewnych, i znajomych na nie pociągnąć, a zwłaszcza tych, co od kościoła stronią.”
,,Po odzyskaniu wolności Episkopat Polski zwraca się do Ojca św. z prośbą o ustanowienie w dniu 3 maja święta Królowej Korony Polskiej, wykonując ślub króla, aby rocznica w państwie odprawiała się solennie aż do skończenia świata>>. Ojciec św. przychylił się do tej prośby dnia 12 października 1923 r. Święto więc 3 maja to już nie tylko obchód przypominający nam konstytucję, ale uroczystość naszej Królowej, która w szczególny sposób okazuje miłość dla swej Rzeczypospolitej. Serce każdego Polaka zabije w tym dniu radośniej i złoży hołd – Królowej.”
ko musimy się upokorzyć wobec dobrodziejstw Niepokalanej.
Do miłości pobudza tylko miłość.
„My się wszyscy w Niepokalanej dobrze znamy.
„[…] życie umyka szybko
,,Jak tam zdrowie?