Święci chrześcijanie są gwarancją świętych kapłanów – Abp Fulton Sheen (Kapłan nie należy do siebie, 121-123):
„Dlaczego nasz Pan, gdy mówił o powołaniach, podkreślił wyraźnie słowo „modlić się”?
-Ponieważ modlitwa jest wyrazem wspólnoty chrześcijańskiej i tęsknoty Kościoła.
-Kościół otrzymuje takiego papieża, na jakiego zasługuje, otrzymuje też taki rodzaj i taką liczbę kapłanów, na jaką zasługuje.
Dlaczego niektóre kraje mają tak wiele powołań?
Ponieważ katolicy w tych krajach, bogaci w wiarę, chcą kapłanów i modlą się, aby dano im kapłanów, których pragną.
Dlaczego w niektórych państwach jest ich tak niewielu?
Ponieważ niewielu ludzi, w tym niewielu rodziców, modli się o kapłanów.
„Proście a będzie wam dane”. Czy możemy liczyć na to, że otrzymamy, jeżeli nie prosimy? Prawdopodobnie setki tysięcy powołań zwisają z nieba na jedwabnych sznurach; modlitwa jest mieczem, który przecina te sznury. Serce Chrystusa skrywa wielu potencjalnych robotników; nasze modlitwy urzeczywistniają ich powołanie.
Czy modlimy się w kościołach o powołania?
Czy matki modlą się o powołania dla swoich dzieci?
Czy wierni modlą się, aby Pan „wyprawił robotników na swoje żniwo”?
Czy dzieci w szkole modlą się o wezwanie Boga?
Pan żniwa da to, czego żarliwie pragnie chrześcijańska wspólnota. To dlatego nasz Pan kazał nam się modlić.
Ten nakaz dotyczył wszystkich, lecz został skierowany szczególnie i konkretnie do Apostołów i uczniów jako Chrystusowych ambasadorów i współpracowników wśród ludzi. Modlitwa w Kościele jest kwestią nadrzędną. Poszukiwanie powołań rozpoczyna się na kolanach.
Pewien biskup przez dwa lata nie miał kandydatów do kapłaństwa. Zainicjował kampanię modlitewną w szkołach swojej diecezji i bez żadnej innej formy rozgłosu wzbudził pod koniec roku czterdzieści powołań. (…)
Potrzeba wielkiej mocy, by wzbudzić w mężczyźnie kapłaństwo. Nasz Pan powiedział że użyje tej mocy, jeśli będziemy się modlić. Oznacza to, że może On wzbudzić powołania tam, gdzie wydaje się to niemożliwe i najmniej spodziewane.”
zdj. za zgodą ks. Norberta
