Dlaczego Jezus ukrywa się pod postacią Chleba – Służebnica Boża Siostra Leonia Nastał (Uwierzyłam Miłości, zeszyt 1, 84)
„W czasie 40-godzinnego nabożeństwa Pan Jezus ukazał się mojej duszy. Wyglądał, jakby miał rozchyloną klatkę piersiową, choć rozstąpienia kości nie widać było, bo otaczała je przedziwna, niebiańska jasność. Pośrodku – w miejscu, gdzie się znajduje Serce – jaśniała Hostia, nieco większa niż taka, jaką ma kapłan w czasie Mszy św. Hostia promieniowała również nieziemskim blaskiem.
Jezus zapraszał mnie: „Zbliż się, przyjmij Mnie w Komunii św.„.
Ale ja odpowiedziałam: „Jezu, ja nie mogę przyjąć Komunii św. w takiej jasności – ja nie mogę.”
A Pan Jezus powiedział: „Rozumiesz Mnie, Moje dziecię, dlaczego ukrywam się w Hostii, dlaczego nie odkrywam blasków majestatu swego? Nikt nie ośmieliłby się przyjąć Mnie, a Ja tak bardzo tego pragnę. Wiara wystarczy Moim dzieciom, w niebie będzie czas na jasnowidzenie. Wiarę nagrodzę sowicie.”
Pan Jezus zbliżył się następnie do mnie i podał mi zwyczajną, małą Hostię, dając mi poznać, że w Komunii duchowej przychodzi do mnie jak i w sakramentalnej, bez pomocy kapłana – sam.”
Idźcie do Komunii… To prawda, że nie jesteście tego godni, ale jest wam ona potrzebna (św. Jan Maria Vianney)
