„On nie wymaga od nas niczego wielkiego:
- wspomnienia od czasu do czasu,
- adoracji,
- czasami poproszenia Go łaskę,
- niekiedy ofiarowania Mu swoich cierpień,
- w innych przypadkach podziękowania za łaski, którymi obdarzył i nadal obdarza Panią pośród codziennych zajęć,
- szukania u Niego pociechy, jak najczęściej będzie Pani mogła.
- Podczas posiłków i rozmów proszę wznieść czasami do Niego swoje serce:
najdrobniejsze proste wspomnienie jest Mu zawsze bardzo miłe.
Nie trzeba w tym celu głośno wołać, On jest bliżej nas, niż myślimy.
Nie trzeba koniecznie być zawsze w kościele, żeby przebywać z Bogiem;
możemy zamienić nasze serce w oratorium, do którego od czasu do czasu odejdziemy, żeby tam z Nim rozmawiać – łagodnie, pokornie i z miłością.
Wszyscy są zdolni do tych rozmów z Bogiem, jedni bardziej, inni mniej.
On zna nasze możliwości.
Rozpocznijmy, być może oczekuje On od nas jedynie wspaniałomyślnego postanowienia.”
O trwaniu w Bożej Obecności– bł. Brat Wawrzyniec od Zmartwychwstania Karmelita Bosy (Pisma i rozmowy o praktyce obecności Bożej, List 9, 122-123):
